Zdjęcie jak malowanie

Zdjęcie jak malowanie
Canon EOS 70D f/2.8 1/1250sec ISO-1250 24mm

Jak to zrobić? Przede wszystkim odejść od współczesnego, cyfrowego ideału zdjęć doskonałych.

1. Aparat

Stary, jak najstarszy, ale z dużą matrycą, co najmniej 4/3, z matrycą APS-C będzie łatwiej. Dlaczego stary? Ponieważ taki aparat nie będzie dawał zbyt cyfrowego wyglądu zdjęć, gładkiego, ostrego, bez skazy. Za to będzie posiadał delikatną fakturę już na niższych ISO. Podbijając czułość do 400/800 (w zależności od starości) ta faktura będzie znaczniejsza. Prawie jak faktura płótna lub szkicownika. Duża matryca pozwoli na kreatywne manipulacje rozmyciem tła.

2. Obiektyw

Tutaj podobnie, dążymy do niedoskonałości. Ciężko jest znaleść odpowiednio nieidealne obiektywy wśród nowoczesnych konstrukcji. Najlepiej sprawdzą się stare obiektywy manualne, np. na gwint M42 jak Helios, Jupiter czy Industar o ogniskowej 50mm i dłuższej. Nie są kosztowne, a można je podpiąć praktycznie do każdej lustrzanki czy bezlusterkowca. Mają one swój unikalny charakter i dozę niedoskonałości wystarczającą by malować światłem impresje.

3. Kompozycja

Cóż, eksperymentować. Bawić się perspektywą, przysłoną, rozmywać tło, skupić na detalach, nie przesadzać z kontrastem, aby scena miała bardziej senny nastrój.

Warto otworzyć przysłonę do jej maksymalnej wartości, zbliżyć się do obiektu, podnieść ISO. Próbować w czerni i bieli, prześwietlić, dla szkicowego wyrazu.

Oczywiście, to wszystko można równie dobrze zrobić w Photoshopie, ale czy nie przyjemnie jest czasem podjąć wyzwanie? Spróbować wyjąć malunek prosto z aparatu?


Tak więc, co jest piękne, dzięki fotografii można poczuć się jak artysta, malując światłem impresje na matrycy, szkicując kontrastem jak węglem, czułością zmieniać papier na płótno.