Zakupy

Zakupy

Zagubieni, w czasie i przestrzeni. Między półkami, gmachami z towarami. Przytłoczeni. Kupujemy.

Torba z ekologicznego plastiku ciąży dość, biodegraduje się na moich oczach. Wszystko co kupiłem poistnieje chwilę i zniknie, prócz poczucia sensu. To zawsze uchwytne lub zagubione, 0-1. Na dziś jakby się gdzieś między półkami schowało. Może wpadło za maślanki, może parówki przygniotły, może.

A im więcej między ludźmi, tym sensu mniej. Skrawki dobrego ducha czerpię z natury. I tej fotografii, którą upatrzyłem jako medium. Parapsychiczny wentyl bezpieczeństwa.