X-M1 cz. 2

X-M1 cz. 2

Zachwytów ciąg dalszy.

Zdjęcie z okładki zrobione wczoraj wieczorem w porcie, ISO 6400. Serio, nawet z bliska wygląda dobrze. Zdjęcie, oczywiście, prosto z aparatu. Kolory i ostrość doskonała.

Niee, wcale nie jestem stronniczy. Całkiem obiektywnie, Fuji wymiata!

Poniżej zdjęcia z poranka, bez edycji, a jakże. Takie cuda wypluwa X-M1 jeszcze przed śniadaniem, technologia z dekadą na karku. Uwielbiam ten mały aparacik.

No dobra, zachwytów już koniec.