Wyzwolenie

uschnięty liść
Panasonic GF1 f/1.7 1/400sec ISO-100 20mm

Zamknąłem wszystkie zakładki z aukcjami, ofertami, porównaniami i recenzjami sprzętu. Usunąłem obserwowane oferty i wyszukiwania z portali aukcyjnych. Bezmiar godzin jaki ostatnio poświęcałem na studiowanie recenzji jest niezdrowy.

W tym czasie, mógłbym spokojnie nauczyć się Pythona, który mi pełza po głowie od jakiegoś czasu, a który odpędzany jest jak mara nieczysta potrzebą ciągłego myślenia o sprzęcie.

Czy było trudno? Nie, choć trwało to długo. Powolne nabieranie świadomości, że przecież posiadam (od dawna po prawdzie) sprzęt wystarczający do zrealizowania każdego możliwego wyzwania fotograficznego.

Świadomości, że analizowanie dziesiątek recenzji i przeglądanie setek ofert każdego dnia jest jedynie trwonieniem czasu, który można spożytkować na coś, co zostawi trwalszy ślad na egzystencji, ot choćby wspomniany Python.

Świadomości, że (co najsmutniejsze) więcej czasu poświęcam na czytanie i oglądanie recenzji, niż na faktyczne spędzanie czasu z aparatem w ręku.

Ten blog jest jakby efektem ubocznym, przejściem z odtwórcy do twórcy. Ufam, że nie będzie zbyt drętwo.