Sprzętowe dygresje

Porównując współpracę z poszczególnymi modelami, którymi miałem okazję robić zdjęcia, mogę ją podzielić na dwie grupy. Taka, która bez większego wysiłku przynosi zadowalające efekty, i taka, przy której trzeba się napocić, aby uzyskać cokolwiek godnego uwagi.

Sprzętowe dygresje

Praca z Fuji X-E2 czy Panasonikiem GX80 to ten pierwszy typ. Praca z Canonem 70D to niestety ten drugi.

Chcę polubić Canona 70D, lubię doświadczenie jakie daje zabawa tym korpusem, ale do obrazka nie jestem przekonany. Jakościowo wciąż wydaje mi się w tyle za całą resztą posiadanych aparatów. Oczywiście, można zainwestować w obiektyw z L i czerwonym pierścieniem, jednak skoro z GF1 jestem w stanie uzyskać lepsze rezultaty znacznie mniejszym kosztem, to nie bardzo widzę sens inwestycji. Zwłaszcza, że to nie jedyny system jaki posiadam.

Opis do oferty już jest, muszę tylko zrobić zdjęcia i… ehh, za każdym razem, gdy biorę Canona do ręki odchodzi w zapomnienie myśl o sprzedaży.