Społeczności
Ciągnie nas między ludzi, o podobnym spojrzeniu, poglądach, zainteresowaniach. Szukamy miejsca w świecie pełnym możliwości. Ja znalazłem fotografię, jako mój skrawek rzeczywistości, w której odnajduję spokój, która pobudza do życia, gdy bywa ciężko. Pozwala być kreatywnym.
Współczesny człowiek jest bytem cyfrowym, bardziej aniżeli fizycznym.
Przeglądam strony, fora czy blogi o fotografii, i szukam, prócz wiedzy, również kontaktu. Nic zobowiązującego, czasem coś odpowiem w wątku odnośnie starych aparatów czy opiszę doświadczenia z użytkowania obiektywu.
W pewnym stopniu, jest człowiekowi taki kontakt potrzebny.
Niestety, fora zdają się umierać. Relikt przeszłości, echo pierwszej dekady tego stulecia. Przesiadują tam w większości weterani internetu, którzy nie potrzebują splendoru współczesnych mediów społecznościowych. W swoich zwartych grupach tematycznych dokonają żywota.
Co przykuło moją uwagę, to społeczność skupiona wokół aparatów Fuji, która zdaje się być nieco bardziej żywotna. Ludzie korzystający z tych aparatów cenią sobie proces robienia zdjęcia i doświadczenie płynące z używania sprzętu tej marki.
Nie mogłem znaleźć podobnej iskry poszukując informacji o modelach innych marek, choć szukałem.
Dla tej iskry, częściej ostatnio używam aparatów Fuji, a wczoraj ogłoszony X100 VI sprawił, że zacząłem się zastanawiać nad spieniężeniem sprzętu Micro 4/3...ehh.