Rozstaje
Wybrałem się dziś na krótki spacer po okolicy, z aparatem. Wziąłem Canona 70D, żeby sprawdzić go w boju, i…
..i jakże rozczarowany siedziałem przy komputerze sprawdzając zdjęcia z tej wycieczki. Niestety, Canon rzadko kiedy trafił z ostrością. Nawet, gdy już się udało, to wciąż jakieś takie miękkie te zdjęcia.
Owszem, posiadany obiektyw 24mm 2.8 STM może nie należy do demonów ostrości, ale zbierał raczej dobre recenzje. Oczekiwałem czegoś przyzwoitszego.
Dla frywolnego porównania, sporo starszy Panasonic GF1, z mniejszą matrycą, mniejszą ilością 'megapikseli’, ale z równie budżetowym obiektywem 25mm 1.7 wypada znacznie lepiej. Zdjęcia z Panasonica są ostrzejsze, aparat celniejszy.
Dla innego porównania, po ostatnim spacerze z Fuji X-E2 oglądanie zdjęć było czystą przyjemnością. Na kombinacji z obiektywem 27mm można polegać. Jeżeli coś nie wyszło, to tylko z mojego niedopilnowania ekspozycji.
Ergonomicznie 70D jest doskonały. Fajnie się trzyma dużą, porządną puszkę. Wizjer optyczny jest świetny. Tylko, że chyba przedkładam prostotę uzyskania zadowalających rezultatów ponad ogólne wrażenia z trzymania aparatu. Niestety, nie mam tylu okazji na robienie zdjęć, aby zastanawiać się przy każdym ujęciu czy przypadkiem ostrość nie wystrzeli w kosmos.
Jestem więc w momencie podejmowania decyzji o sprzedaży 70D. Prześpię się z nią. Być może jeszcze raz sprawdzę, czy nie można tego obiektywu skalibrować, aby lepiej trafiał. Zobaczymy.