Powrót zimy

Dogasający dzień w połączeniu z ogromną ilością białego puchu pozwolił wydać na świat zdjęcie z okładki.

Powrót zimy

Zdjęcie nietknięte aplikacjami do zakrzywiania rzeczywistości, prosto z leciwego X-Pro1. Po raz pierwszy podłączyłem do niego cokolwiek innego niż wysłużony w zeszłym miesiącu 27mm. Tym razem patrzyłem przez pryzmat magicznego 35mm f/1.4. Na jakiś czas pozostawię tę kombinację w użyciu. Chwilę wcześniej ów 35mm był podłączony do X-T2. Serio, aż takiej oszałamiającej różnicy w prędkości AF nie zauważyłem.

Co do samego zdjęcia, coż...

Światło, jakieś takie niepokojące. Postacie po prawej stronie sceny, jakieś takie stłumione. Sypie bez opamiętania. Widoczność mierna. Już za kilka chwil trójmiasto stanie w bezruchu. Sparaliżowane. A nagłówki znów będą się pastwić nad drogowcami.

Kompozycja dość wąska. Starałem się wykadrować tak by ukryć niepotrzebne elementy. Już za kilka sekund wszystko wyglądało inaczej, po lewej stronie zaparkował samochód, postacie się gdzieś rozpierzchły. Wszedł ktoś inny, niezbyt ciekawy, w nieciekawym miejscu sceny. Widok z okna, dlatego wyszło jakoś tak nietypowo.

Decydujący moment.