Powidoki
Z okna testuję czystość matrycy, ostrość czy kąt widzenia obiektywów. Z okna testuję profile, ustawienia. Z okna porównuję między aparatami. Z okna dokonuję wyboru, sprzedaję lub zostawiam.
Okno to mój poligon. Strzelam w pobliskie drzewa, samochody. Celuję do liści, mierzę do ptactwa.
Zmieniam pory roku, zmieniam kąt widzenia. Od centymetra do nieskończoności ostrzę.
Szczęściem mieć okna na dwie strony, to jak dwa światy. Z jednej miasto, masa, maszyna. Z drugiej natura i spokój.
Setki podobnych ujęć. A jednak, silę na kreatywność… z dwóch okien, w salonie i w kuchni.
Poniżej reprezentacja, różne spojrzenia, pory roku, aparaty.













