Popatrz, to moja fotografia
Niby nic nowatorskiego, niby nic jakkolwiek nowego. Gdynia z tej perspektywy została uchwycona już wiele dziesiątek razy. Każdym możliwym sprzętem.
A jednak. To moje zdjęcie, z dziś, sprawia, że w ten sposób, o tej godzinie, o tej porze dnia, roku, zdołałem moment ten uchwycić tylko JA.
He, śmieszne i głupie podejście małego człowieka.
Cokolwiek zostanie z tego kadru, to miłe wspomnienie przy okazji przeglądania tego wpisu za dzień, miesiąc, rok, dziesięć lat.
Może na łożu śmierci przypomnę sobie te chwile, gdy z aparatem w ręku, bez większych zmartwień mogłem spacerować wzdłuż wybrzeża...