No i postrzelałem dziś
Być może nie tak jak planowałem, ale chyba można zaliczyć.
Rano, po odwiezieniu syna do szkoły poszedłem na krótki spacer. Szczęściarzem jestem, sprzed szkoły widać morze. Zdjęcie z okładki to scena jakieś 100m od szkoły. Tak blisko, tak bardzo przy okazji. Aż grzech nie skorzystać. Choć na chwilę zajść.
A morze dziś wyglądało zjawiskowo. Poszczęściło również światłem. Poranek był mroźny, molo pokryte warstwą szronu, niebo z fikuśnym zaczesem z chmur. Ludzi, prawie brak. Na plaży tylko mewy. Miło.
Poniżej kilka ciekawszych strzałów z Fuji X-T2 i 35mm. Bez obróbki, prosto z karty. Nie zabrałem ulubionego ostatnio X-E2 z 27mm, choć korciło. Staram się nieco oswoić z gabarytem X-T2, dokupiłem uchwyt JJC i takie coś na kciuk. Jest lepiej, choć waga i gabaryt całości...'so so'.
To ofiara, którą jestem w stanie ponieść w zamian za doskonałość tego aparatu. Tak, w moim świecie, X-T2 uważam za sprzęt znacznie przewyższający moje potrzeby i możliwości.