Jeden miesiąc, jeden aparat

Jeden miesiąc, jeden aparat

I będzie to Fuji X-Pro1. Mam za dużo sprzętu, aparatów, obiektywów. Jestem pewien, że prędzej czy później będę je sprzedawał. Tak się stanie. Eksperyment w stylu jeden aparat przez jeden miesiąc ma na celu sprowadzenie na ziemię. Ma pozwolić skupić się na tym co i gdzie robię, a nie 'czym'.

To 'czym' zbytnio przysłania zamysł robienia zdjęć. Rozprasza. Sprawia, że zamiast kombinować, gdzie by tu wyjść na zdjęcia, kombinuję co by tu przetestować.

A te zdjęcia mówią same za siebie. Podoba mi się sposób obrazowania X-Pro1. Jest inny od nowszych generacji sensora od Fuji, to widać. Być może nie tak doskonały technicznie. Zachęca jednak do eksploracji z aparatem w ręku.

Tylko czy wytrzymam wewnętrzną presję by nie sięgać po cokolwiek, poza X-Pro1?