Foto-Kurier

Foto-Kurier
Nikon D60 + 35mm 1.8G

Ostatnimi czasy popadam w nostalgię jakby bardziej, jakby głębiej. Być może zbliżające się 40-lecie życia na tym padole napełnia mnie przekonaniem o półmetku istnienia. Rozrachunek nie wygląda znamienicie. Każdego dnia, od rana, porównuję się do lepszych opcji i wychodzi, że dałem plamę tu i ówdzie.

Powodowany oszałamiającą nostalgią kupiłem kilka archiwalnych wydań Foto-Kuriera. Kilkanaście numerów między 1992 a 2002 rokiem. Wspaniałe świadectwo rozwoju fotografii na przełomie wieków, w czasie, gdy technologia w fotografii zaczęła dominować nad sztuką fotografii.

Łza się kręci w oku czytając testy slajdów Kodaka, obszerny opis Nikona F-801 czy mojej ulubionej 20 lat temu Minolty 505si. Oddalają mnie te czytadła od pogoni za współczesnością, od zyliona pikseli, od tysiąca opcji AF, od nowoczesnych bezluster. Znów mam ochotę na spojrzenie w głąb wizjera optycznego, na klapnięcie lustrem, na niedoskonałości tu i ówdzie, a zwłaszcza na błonie fotograficznej.

Starzeję się, może. Może szukam zaprzeszłej jakości, tego procesu, który sprawiał, że fotografia nosiła znamię sztuki od początku do końca. Obecnie, czasem, wydaje mi się, że fotografia jest jedynie odzwierciedleniem snu programisty. Na ile dobrze zaprogramuje aparat, na tyle klient będzie zadowolony z wykonanych zdjęć.

Jesteśmy klientami i produktem (niezależnie od dziedziny życia). Zespoły marketingowe już dawno ustaliły reguły tej gry. Masz kupować, a, gdy nie kupujesz, masz o kupowaniu myśleć. Media zalewają propozycjami na spełnienie zachcianek, aplikacje rzygają powiadomieniami o dostępnościach. Mikropłatności na każdym wirtualnym kroku. W subskrypcję zamienia się wszystko czego się człek dotknie. Ciężko jest.

I znów otwieram stary Foto-Kurier z 1999 roku, kiedy to sam zaczynałem przygodę z fotografią, i ciepło na sercu, i trwożnie, gdy otwieram oczy i wracam do dziś.

Pozostaje chwycić za grip Nikona D300s, który niesprawiedliwie grzeje półkę ze sprzętem. Tak doskonały to aparat, na swe i na te czasy. Hajda!