Era Dinozaurów
Przemijanie.
Starzeję się, wspominam blogerów z przed dziesięciu lat. Raz nawet wszcząłem poszukiwania jednego z nich, z iście detektywistycznym zacięciem.
Chciałem wiedzieć czy jeszcze pisze, pióro miał lekkie. A może chciałem tylko wskrzesić część mnie z przeszłości. Na chwilę.
Inny bloger po prostu bezkarnie przestał publikować. Rozumiem, rodzina, praca, obowiązki. Dotykają większość. Ale, żeby tak od razu znikać z przestrzeni publicznej, bez słowa wyjaśnienia, bez pożegnalnego posta?
Wydaje się, że ci blogerzy, podobnie jak ja, 15 lat temu stawiali pierwsze kroki w piśmiennictwie, zachłyśnięci możliwościami internetu, prostotą publikacji. Zasięgiem wcześniej nieosiągalnym z perspektywy domowego zacisza. Czterdzieści lat na karku i to wszystko w piach. Zdecydował rozsądek, rozum.
Niech przestrzeń wypełniają świeże spojrzenia, piękne dwudziestoletnie. Dostosowane do wszechczasów.
A my, starzy blogerzy, niedoszli pisarze ery dotcomów, do archiwum. Tysiące tysięcy tych, którzy część swojego postrzegania w erze dojrzewania przelewali na ekran... gdy tliła się jeszcze iskra człowieczeństwa.