Cliché
Zdjęcia jak te sprzed kilku dni, morze, molo, plaża, poranek, słońce, przymrozek... powstały setki, jeżeli nie tysiące identycznych ujęć. Sili się człowiek na oryginalność, ale miejsca na wskroś turystyczne zostały uchwycone w każdy możliwy sposób, każdym możliwym sprzętem, o każdej możliwej porze dnia. Czy warto więc gonić oryginalność? Czy jakkolwiek powinno to być motorem fotografii?
Nie.
Nieustanne zastanawianie się nad tym, czy dana scena w dany sposób została już przez kogoś zrobiona poddaje w wątpliwość istotę fotografii, a już całkiem nokautuje fotografię jako hobby.
Jeżeli jednak czasem brakuje mi tej iskry samostanowienia w tym co robię fotograficznie, przenoszę zainteresowania na bliższe mi tematy. Takie bardziej intymne, gdzie nikt inny, a już na pewno żaden pieroński fotograf nie ma dostępu.