Aparat idealny
Z pośród kilkudziesięciu mogę wymienić ledwie kilka aparatów, które mi dały (lub wciąż dają) radość i jakość, jakiej szukam.
Wciąż posiadam
Panasonic GF1 – nuta nostalgii, zdjęcia prosto z aparatu mają jakiś taki analogowy nastrój, obsługa intuicyjna, a wygląd i budowa świetna;
Panasonic GX80 – wygląda dobrze, trzyma się dobrze i strzela dobrze, dużo nowoczesnej technologii, której najpewniej nie będę używał, ale fajnie, że jest, niesamowita stabilizacja;
Fujifilm X-E2 – retro aparat, doskonała matryca i charakterne, ostre obiektywy w systemie, wybrałbym jednak X-E1 dla przyjemniejszego w moim odczuciu obrazowania, gdyby nie nieprzewidywalny AF;
Sony RX100 – ponadczasowy kompakt, jakość wykonania i zdjęć na naprawdę wysokim poziomie, jest maleńki, więc zawsze zmieści się w plecaku;
Posiadałem
Nikon V1 – żaden z posiadanych aparatów cyfrowych nie robi tak analogowych zdjęć, zwłaszcza czarno białych, jakość wykonania doskonała, AF szybki i precyzyjny, używałem z obiektywem 10mm;
Samsung NX1000 – kolejna perła, niewielki aparacik, ergonomicznie tak sobie, jakość wykonania przyzwoita, jednak obraz jaki generuje, zwłaszcza z płaskim 30mm jest ponadprzeciętny, po prostu piękny, jakby trójwymiarowy.
Można by się rozpisywać o różnych modelach, kombinacjach, technologiach, jednak, na końcu zawsze jest zdjęcie, które jest lub nie jest warte tysiąca słów…
